 Laik
Dołączył: 01 Sty 1970 Posty: 42 Skąd: WWA- Miasto przestępstw
|
| Podobnie jak przebywanie w towarzystwie prawdziwych miłośników windsurfingu. Po długiej i wycieńczającej walce namówiłem szefa na podróż na prassonisi. Było fantastycznie. Ale największym sukcesem jest „nakierowanie” szefa na właściwy kierunek. Otóż tak stało się szef nie lubi trapezów jajecznych!!! Ponadto lubi żagle mniejsze niż 8.4!!! A najlepsze jest to że zachwala fale i małe deski zamiast płaskiej wody i homoseksualnej odmiany windsurfingu zwanej potocznie freeridem. Z tego faktu płynie prosta porada pokochaj prawdziwy windsurfingu sprzedaj swoje „żaglówki” i nabądź żagiel ok. 4.7 i deskę ok. 100l i ćwicz, katuj bądź mistrzem!!! |
|